Happily found

I am so lucky! The day before yesterday I lost my quarterly bus & ferry ticket :( Just after two weeks of using it. The worst thing was that I knew exactly where I lost it… on the bus, and I realised about this only 5 minutes late. I was hoping that an honest bust driver /passenger  would return my ticket to ‘Lost & Found Office’ (there was my full name printed on the ticket).

I could not believe, when the next day I got a voicemail at work that my ticket had been found and would be delivered to my letter box the same day! And there it was! Maybe I should buy a lottery ticket??

4 Responses to “Happily found”

  1. masz szczęście. u mnie za to wszystko pod górę . mam takzwane podwójne wizyty czyli jezdzi ze mną drugi przedstawiciel z innej hurtowni i tylko mi przeszkadza w pracy a miał pomagać , do tego dziś rozbiłabym samochód przez swoje gapiostwo ,na szczęście nic się nie stało, ale strachu się najadłam i pewnie zebrałam kilka ,,uwag ,, od tamtego kierowcy,prawdę mówiąc zdażyło mi się to pierwszy raz i mam nadzieję że ostatni. tylko czekam żeby mój pech się skończył i wszystko wruciło do normy pozdrowienia z deszczowej Polski Ania.

  2. No uważaj na siebie! Dobrze, że nic Ci się nie stało… A samochód da się naprawic? Do będziesz szukać nowego? Życzę szerokej drogi i dużo szczęścia!!!

  3. samochód też cały !!! na szczęście rafleks mam w porządku. dzięki. ania

  4. Ciekawa strona, trafilem tu przypadkowo, ale od dzis bede wpadal czesciej, pozdro

Leave a Reply